Nowy rok, czyli czas karnawału

 

W kalendarzu już ostatnie dni stycznia, zdążyliśmy już zapomnieć o Świętach, a w naszym menu królują teraz faworki i pączki, czyli karnawał w pełni J.

 

Jakie wino jest popularne w tym okresie? Oczywiście, że z bąbelkami: szampany, cava, prosecco, frizzante…

 

Tylko dlaczego, skoro za oknem mróz i śnieżyca, a na myśl o zimnym białym winie robi się nam jeszcze chłodniej? Nie da się ukryć, że do Rio - stolicy karnawału mamy daleko i warunki klimatyczne u nas też nieco inne. Latem, gdy pięknie świeci słońce, dobrze zmrożony kieliszek prosecco jak najbardziej, ale w środku zimy? Dlatego u nas proponujemy inny zestaw win na karnawał.

 

Kiedy za oknem śnieg, a na stole pojawiają się raczej ciężkie, tłuste i słodkie posiłki to i wino powinno sprostać wymaganiom kulinarnym. Zima to dla mnie czas na mocniejsze i ostrzejsze w smakach i aromatach wina. Tłustsze jedzenie wymaga „tłustszych win”. Nie oznacza to jednak rezygnacji z win białych. Jak najbardziej powinny znaleźć się na liście odmiany białych szczepów leżakujące w beczce, jak np. Chardonnay. Białe wino poddane procesowi starzenia nabiera więcej słodyczy w aromatach, staje się bardziej gęste i mocniejsze w smaku jak i w zawartości alkoholu. Na zimowy wieczór przy kominku, z deską serów lub innych przysmaków, także słodkich będzie się wspaniale nadawać Chardonnay Unfiltred od Peth-Wetz.

 

Z kolei na wieczór ze znajomymi, na dobrą kolację proponuję eleganckie połączenie Gruner Vetlinera z Chardonnay, Leithaberg Weiss z winnicy Hansa Nehrera. Wino częściowo leżakowane w beczce, posiada stłumione, bardzo delikatne nuty drewniane i nadal zachowuje dużą mineralność. Wspaniale podkreśla zarówno mięsne jak i rybne dania.

 

A jakie wino na karnawałowy bal? Na większą imprezę, gdzie jedzenie jest jedynie drobnym dodatkiem, a głównie zależy nam na dobrej zabawie polecam wybierać taki alkohol po którym dobrze się czujemy dnia następnego. W takie wieczory często bowiem, zdarza nam się wypić więcej niż jeden/dwa kieliszki ;)